Hanna Chrzanowska, błogosławiona pielęgniarka

Już w środę, 5 czerwca, pod przewodnictwem ks. abpa Wacława Depo zostanie odprawiona uroczysta msza święta z wprowadzeniem relikwii błogosławionej pielęgniarki Hanny Chrzanowskiej do Kaplicy Szpitala Powiatowego w Radomsku. W przeddzień uroczystości przybliżmy pokrótce postać tej błogosławionej.

Hanna Chrzanowska urodziła się 7 października 1902 r. w Warszawie w rodzinie zasłużonej dla polskiej nauki, kultury oraz pielęgniarstwa polskiego. Powiedzmy tylko, że jej przodkami „po mieczu” byli Henryk Sienkiewicz i Joachim Lelewel, a „po kądzieli” Zofia Szlenkierówna, długoletnia dyrektorka Warszawskiej Szkoły Pielęgniarstwa i fundatorka szpitala dziecięcego w Warszawie, ukochana ciocia Hani.

Z domu rodzinnego zbytniej religijności Hanna nie wyniosła, ale otwartość na los drugiego człowieka. Jak powiedziała jej koleżanka Aniela Chałubińska: „Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, gdzie, kiedy, dzięki komu stała się Hania wierzącą.”

W 1910 r. rodzice Hanny przenoszą się do Krakowa, gdzie jej ojciec, prof. literatury polskiej –  Ignacy Chrzanowski obejmuje katedrę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Na wieść o powstaniu w 1921 r. Warszawskiej Szkoły Pielęgniarstwa Hanna przerywa studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim i wstępuje do nowo otwartej szkoły. Decyzja ta zaważa na dalszej drodze życia Hanny. Po ukończeniu studiów wyjeżdża na stypendia do Francji i Belgii, by pogłębiać swoją wiedzę.

W 1924 r. rozpoczyna pracę w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarek i Higienistek w Krakowie. Wiele publikuje, m. in. redaguje miesięcznik „Pielęgniarka Polska” – pierwsze w Polsce czasopismo zawodowe dla pielęgniarek. W 1935 r. bierze udział w pracach nad uchwaloną przez Sejm „Ustawą o pielęgniarstwie”, uznawaną za jedną z najlepszych w świecie. Przyczynia się także do powstania w 1937 r. Katolickiego Związku Pielęgniarek Polskich.

Na początku II wojny światowej wraca do Krakowa, gdzie oddaje się opiece nad uchodźcami, więźniami, przesiedlonymi; osieroconymi dziećmi, w tym żydowskimi, którym poszukuje bezpiecznego miejsca pobytu, czym naraża swoje życie.

Po wojnie Hanna Chrzanowska rozpoczyna pracę w Uniwersyteckiej Szkole Pielęgniarsko-Położniczej. Jest instruktorką, prowadzi wykłady, które cieszą się dużą popularnością. Przebywa na stypendium w USA.

W 1957 r. ze względu na swoje chrześcijańskie przekonania zmuszona jest do przejścia na wcześniejszą emeryturę. Od tej pory zaczyna realizować największe dzieło swojego życia – pielęgniarstwo domowe oparte o parafie. Współpracuje choćby z kard. Karolem Wojtyłą. W pracy tej uczestniczą m. in. zawodowe pielęgniarki, a także siostry zakonne, które przechodzą 3-miesięczne kursy, organizowane przez Hannę. Warto nadmienić, że udział w takim kursie wzięła siostra Ludomira, obecna przełożona domu sióstr „Sercanek” przy naszej parafii.

Do pracy Hanna angażuje także wielu innych ludzi, w tym studentów, którzy odwiedzają chorych, sprzątają ich domostwa,  itp. Organizuje wczaso-rekolekcje w Trzebini. Często ludzie przykuci do łóżek po raz pierwszy od wielu lat opuszczają swoje mieszkania. Przedsięwzięcie takie wymaga dużego przygotowania logistycznego. Znajdują się jednak ludzie dobrej woli służący pomocą, m. in. własnymi środkami transportu. Do obsługi każdego chorego wymagana jest przynajmniej jedna osoba, a do ośrodka przybywa grupa kilkudziesięciu osób, co wiąże się ze zorganizowaniem dość liczebnego personelu.

„Cioteczka”, „Ciotunia” – tak mówiły o Hannie uczennice i znajomi. Była bardzo pogodna, żartobliwa, życzliwa i pomocna. Wymagała wiele, wobec niedbalstwa potrafiła być surowa. Jak wspominają bliscy, miała szczególny dar wyszukiwania chorych. Odnajdywała ich w największych „dziurach Krakowa”, w miejscach, o których nie wiedzieli nawet ich pobliscy mieszkańcy. W najtrudniejszych „przypadkach” towarzyszyła swym uczennicom. Ponadto była osobą wytworną, znała języki, wszechstronnie wykształcona. „Do poduszki” czytała kryminały, sama pisała powieści.

Wyróżniała ją ponadto skromność. Mieszkała w 3-pokojowym mieszkaniu. Jeden zajmowała ona sama, drugi Maria Chrzanowska, a trzeci przygarnięci przez nią z małym dzieckiem (Hanna cierpiała całe życie na bezsenność) państwo Mirkowie, z którymi, gdy urodziło się ich dziecko, Hanna zamieniła się na pokoje, aby rodzina zamieszkała w większym lokum. Uczyniła to, kiedy Państwa Mirków nie było w domu, gdyż nie chcieli sprawiać Hannie takiego problemu.

W 1966 r. Hanna zachorowała na nowotwór. Umiera w sobotę 29 kwietnia 1973 r. w wigilię Niedzieli Miłosierdzia. Jej relikwie znajdują się w kościele św. Mikołaja w Krakowie.





WP-Backgrounds Lite by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann 1010 Wien