„Mąż łamie przysięgę małżeńską już, kiedy nie okazuje miłości żonie. Gdy ją zdradza, to kończy małżeństwo, jest bandytą.”

Z okazji XX Radomszczańskich Dni Rodziny do naszej parafii przybył Ks. Marek Dziewiecki, dobrze znany w całej Polsce duszpasterz rodzin, małżeństw i ludzi młodych. Oto słowa, jakie skierował do naszej wspólnoty parafialnej:

Skąd u Pana Boga pomysł na małżeństwo? Stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo, a Bóg jest przecież rodziną – Trójca Święta. W niej, jak w rodzinie, jest pochodzenie, a także wzajemna relacja – miłość.

Pierwszym złem jest samotność człowieka, bo nie jesteśmy wówczas podobni do Boga, gdyż On nie jest samotnością. Pierwsze dobro to natomiast małżeństwo – największa miłość, jaka może spotkać kobietę i mężczyznę. Najbardziej niezwykła, bo nikogo nie kocham tak bardzo na tym świecie, jak tą drugą osobę. Tylko Boga kocham bardziej (gdy za bardzo skupiam się na swoim małżonku, to jego czynię bogiem). Małżeństwo to także największa miłość, bo ciebie kocham z bliska – fizycznie. Z tobą jestem na dobre i złe, z tobą i tylko z tobą chcę mieć dzieci. Żadna, jakakolwiek forma przyjaźni nie ma szans z tą miłością.

Są trzy warunki na szczęśliwe małżeństwo. Małżonkowie okazują sobie miłość, wychowują dzieci i troszczą się o więź z Bogiem. Mąż łamie przysięgę małżeńską już, kiedy nie okazuje miłości żonie. Gdy ją zdradza, to kończy małżeństwo, jest bandytą. Nie ma miłości nieokazwyalnej. Jezus nie mówi w ewangelii, że kogoś kocha, a wszyscy przecież to wiedzieli. Chrystus był najczulszym w historii świata facetem, ale także sporo wymagał – KOCHAM i WYMAGAM. Objawem małżeńskiego kryzysu jest także zaniedbanie wychowywania dzieci. Dziecko samo się nie wychowa. Dzieci rozpieszczane, co bardzo często widzimy w dzisiejszych czasach, mają potem mniejsze szanse na dobre ukształtowanie charakteru i szczęśliwe małżeństwo – przez całe życie kochają bardziej rodziców, niż swoich małżonków, co nie jest zdrową sytuacją. Jako dzieci chcemy coraz bardziej cieszyć się miłością rodziców, ale potem stopniowo się odkochujemy, co jest właściwe. Trzeci objaw kryzysu to zaprzestanie relacji z Bogiem, a to może doprowadzić do wielu negatywnych rzeczy, ze zdradą włącznie.

Co robić z bijącym, pijącym mężem? Nie należy go ukrywać. Musi ponosić konsekwencje swoich czynów. Tam, gdzie upadł pijany, niech leży. On jest wrażliwy tylko na swoje cierpienie, a nie innych osób. Należy podjąć wszystkie środki prawne, aż do separacji włącznie, nie rozwód. Jeśli kochasz, to upominasz. Cierpieniem swoim nikogo nie zmienisz.

Ks. Dziewiecki podczas swojego pobytu w Radomsku zwrócił się także do młodych. Punktem wyjścia do szczęścia jest robienie coś mądrego ze swoim ciałem – nie być niewolnikiem ciała, np. uzależnionym od seksu, ani jego wrogiem, np. anoreksja. Zakochanie to zauroczenie emocjonalne, które mija. Miłość to postawa, która wymaga mądrości. Zakochanie bywa nie raz głupie i może doprowadzić do tragedii. Zakochać się możesz w kimś niewłaściwym, ale to ty decydujesz z kim się zadajesz. Młoda dziewczyna nie powinna zadawać się z chłopakiem, który jest w kryzysie, bo mając dobre intencje może zostać przez niego wciągnięta w złe towarzystwo i ulec mu. Od pomocy takiemu chłopcu są dorośli – psychologowie, pedagodzy.

Galeria





WP-Backgrounds Lite by InoPlugs Web Design and Juwelier Schönmann 1010 Wien